wtorek, 2 lipca 2013

[010] "Komedio-dramat. Wyobraź sobie tą scenkę. Jakiś pojebaniec właśnie poprosił trupa o rękę"

Padam na twarz. Znów nie odzywam się do nikogo z rodziny, siostra chyba odkryła, że się tne i pochowała wszystkie nożyczki. Nie mam odwagi jeszcze sięgnąć po nóż kuchenny nie wspominając już o żyletkach. Spróbowałam cyrklem, udało mi się nawet wyryć ładne serduszko na udzie. Nie tne się po ręcach poniżej łokcia, jest gorąco i chodzę w krótkim rękawku i nie chce miec przejabane wobec innych. Dlaczego ja się w ogóle tym przejmuje ? Najwyraźniej może gdzieś w głębi mnie coś tam jeszcze się buduje, może się odnajdę ? Sranina, zbędne paplanie.

Wczorajszy dzień był okropny, nie mam zamiaru o nim opowiadac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz